ARTYKUŁY

W poszukiwaniu gry idealnej. EVE Online.

Oczywiście, nie ma gry idealnej. Gry mają zalety i wady, a ponieważ każdy gracz ma swoje upodobania, coś, co dla jednego fana mmorpgów jest wadą, dla innego może być zaletą. EVE Online dość mocno odstaje od utartych schematów. Między innymi dzięki temu, gra zdobyła sporą społeczność graczy – ponad trzysta tysięcy – która stale rośnie. Przyjrzyjmy się, dlaczego tak się dzieję.

// Przeczytaj także: Poradnik początkującego gracza EVE Online


Opłaty

Jak każda gra MMO, w EVE również obowiązuje abonament – opłacany co 1, 3, 6 lub 12 miesięcy. Ciekawostką jest to, że za czas gry można również płacić wewnętrzną walutą gry – ISK. Dzięki temu aktywni gracze nie muszą w ogóle płacić abonamentu.

Kosmos – ostateczna granica
Świat gry jest tylko jeden – nie ma znanych z innych gier „serwerów” czy „shardów”. Wszyscy gracze zamieszkują jedną i tą samą galaktykę – New Eden – która składa się z ponad 5000 systemów (gracz może wszystkie je odwiedzić), a każdy z nich ma własną gwiazdę i planety. Gracze mogą poruszać się pomiędzy sąsiednimi systemami poprzez sieć połączonych ze sobą gwiezdnych bram. Jest co zwiedzać. W jednym z ostatnich dodatków – Apocrypha – świat gry powiększył się o kolejne 2000 systemów, do których dostać można się wyłącznie przez ukryte w przestrzeni korytarze podprzestrzenne.

 

EVE ma przepiękną oprawę graficzną. Silnik gry został co prawda w 2007 roku ulepszony, jednak nawet w pierwotnej wersji, opublikowanej w 2003 roku, robił niesamowite wrażenie. Mgławice, gwiazdy, planety i orbitujące wokół nich stacje kosmiczne, gwiezdne bramy, czy wreszcie okręty graczy – wszystko to zostało zaprojektowane z ogromną dbałością o szczegóły, co sprawia, że gracz może naprawdę poczuć się zanurzony w świecie science-fiction.

Trening off-line, czyli dlaczego w EVE nie ma punktów doświadczenia
Większość mmorpgów pozwala graczom cieszyć się ze zdobycia kolejnego poziomu doświadczenia – postać staje się silniejsza, więc wybieramy nowe umiejętności, czary, talenty, zapominając na chwilę ile wysiłku kosztowało zdobycie kolejnego poziomu. Aby zdobyć poziom musieliśmy zabić odpowiednią ilość potworów, wykonać odpowiednią ilość questów itd. Innymi słowy: musieliśmy wykonać sporo rzeczywistej pracy. W EVE tego nie doświadczymy. Twórcy gry zaproponowali system treningu umiejętności.

 

Gracz kupuje odpowiednią książkę z umiejętnością, która następnie „ładowana” jest do pamięci postaci. Proces ten odbywa się nawet, jeśli gracz nie jest w danej chwili zalogowany do gry. Dzięki temu postaci rozwijają się także wtedy, gdy nie mamy czasu grać. Każda umiejętność ma poziom od 1 do 5 i wiąże się z określonymi korzyściami. Na przykład, kolejny poziom umiejętności obsługi dział hybrydowych daje dodatkowe 5% do zadawanych nimi obrażeń.

Wszechobecne PVP – kosmos to niebezpieczne miejsce
Świat gry podzielony jest na trzy główne strefy. Każdy system charakteryzuje tak zwany współczynnik bezpieczeństwa od 0.0 do 1.0. Systemy, których współczynnik wynosi 0.5 lub więcej są uprzywilejowane – tutaj graczy przed innymi graczami chroni policja NPC, która odpowiada ogniem na każdą zaczepkę. Karą za rozpoczęcie walki jest zawsze i nieodmiennie zniszczenie okrętu agresora. W tych systemach większość graczy wykonuje misje – odpowiednik questów – które można uzyskać od obecnych na stacjach NPC agentów. Niestety, CONCORD, bo tak nazywa się gwiezdna policja, nie gwarantuje stuprocentowego bezpieczeństwa. Od czasu pierwszego strzału w kierunku innego gracza do czasu odpowiedzi policji pozostaje kilkanaście sekund. Jeśli ostrzał jest prowadzony przez odpowiednio przygotowany okręt (lub częściej grupę okrętów), może się zdarzyć, że kilkanaście sekund wystarczy, by zaatakowany statek został zniszczony. Sytuacje takie zdarzają się jednak rzadko i z reguły są prowokowane przez samych graczy, którzy mają na pokładzie kosztowne wyposażenie lub inne rzadkie przedmioty.


Druga strefa bezpieczeństwa, zwana w żargonie low-sec, to systemy o współczynniku od 0.1 do 0.4. Tutaj gracze mogą strzelać do siebie niemal bez ograniczeń. Odpowiedź ze strony NPC ogranicza się do dział przy gwiezdnych bramach i stacjach, których ogień nie zagraża większym okrętom. Agresorzy tracą oczywiście reputację, ale mogą bezkarnie atakować innych graczy, czym zyskują sobie status piratów. Low sec oferuje jednak znacznie więcej możliwości zarobkowania.

Najwięcej postać może zarobić w systemach o współczynniku 0.0, bo to tam gracze znajdują najlepsze minerały do wydobywania, najbardziej znanych piratów NPC, za których głowy czekają milionowe nagrody itd.

W 0.0 rządy sprawują w całości gracze. Sami decydują, kogo przepuścić, a kogo atakować. To tutaj prowadzone są największe, liczące setki okrętów bitwy. A PVP w null-sec nie powoduje utraty reputacji.

Wirtualne statki, rzeczywiste emocje
Zapytacie, co dzieje się z okrętem i jego wyposażeniem, kiedy liczba punktów życia spadnie do zera? Odpowiedź na to pytanie jest prosta: to co stałoby się w rzeczywistym świecie. Okręt wybucha i jest bezpowrotnie zniszczony. Część wyposażenia i zawartości ładowni znajdzie się we wraku. Postać gracza tymczasem może uciec w kapsule ratunkowej. Nie ma respawnów – aby wrócić do walki, trzeba kupić i wyposażyć nowy okręt. Takie podejście gwarantuje hurtowe ilości adrenaliny i sprawia, że PVP w EVE jest wyjątkowo emocjonujące.

Nie samą walką żyje człowiek
W większości gier tworząc postać jesteśmy od razu ograniczani do konkretnej roli: klasa postaci decyduje jaki pancerz i jaką broń możemy używać. W EVE każdy gracz może spróbować dowolnej profesji – wszystko zależy tylko od umiejętności wytrenowanych przez postać. Większość graczy wykonuje misje dla agentów NPC. Questy najczęściej polegają na zniszczeniu grupy pirackich NPC lub przetransportowaniu z miejsca na miejsce określonych dóbr. Czasami mamy wydobyć określony minerał lub zbudować określony przedmiot. Ponieważ cała (naprawdę cała) ekonomia w grze tworzona jest przez graczy, najważniejsze profesje to te związane z handlem i craftingiem. Każdy okręt w grze został zbudowany przez gracza, podobnie jak znakomita większość wyposażenia. Tylko najlepsze moduły zdobyć można jako łupy od kosmicznych piratów NPC. Materiały do craftingu również zdobywane są przez graczy. Z reguły ogranicza się to do wydobycia minerałów z asteroid lub księżyców, a ostatnio także z nowej grupy inteligentnych NPC – rasy Sleeper. Gracze do wyboru mają również mini profesje, np. eksplorację, czyli poszukiwanie grup i baz NPC, intratnych żył minerałów czy też korytarzy podprzestrzennych. Eksploracja wymaga specjalnych umiejętności i odpowiednich kosmicznych sond. Z eksploracją połączona jest archeologia i haking. Obie umiejętności pozwalają zdobywać materiały niedostępne w żaden inny sposób, które następnie można wykorzystać do craftingu. Początkujący gracze z reguły trenują umiejętność odzyskiwania materiałów z wraków (Salvaging). Po zebraniu łupów pusty wrak nadal może zawierać materiały, które daje się odzyskać, o ile nasz okręt posiada odpowiednie wyposażenie.

Podsumowanie
EVE to gra nie dla każdego, ponieważ jest bardzo wymagająca, szczególnie na początku. Do przyswojenia jest ogromna ilość informacji i umiejętności. Przejście przez początkowy okres gwarantuje jednak niezapomniane emocje oraz wspaniałą rozrywkę, która się nie nudzi. Do wyboru mamy ogrom profesji i mini profesji, które oferują różnorodność i odmianę zawsze wtedy, gdy mamy na to ochotę. Dominującym w grze językiem jest angielski, dlatego kontakt z innymi graczami to doskonała okazja podszkolenia się w umiejętnościach językowych. Oczywiście, jeśli tylko mamy ochotę, możemy dołączyć do korporacji naszych rodaków, których w grze nie brakuje. Czternastodniowy trial nic nie kosztuje, więc spróbować swoich sił w EVE może każdy – do zobaczenia w New Eden!

Komentarze

komentarzy

Komentarze mile widziane

Podoba ci sie artykul, skomentuj go. Nie podoba sie, tez go skomentuj :)